Blog > Komentarze do wpisu
Otyłość bez końca

Odkąd zaczęłam leczyć się na depresję, a jest to już 17 lat, ciągle tyję i tyję i końca nie widać.

Jak odstawiam leki, wraca depresja i wtedy zaczynam mieć wstręt do jedzenia i chudnę. Jak lekarka zwiększa leki, to przy takim samym jedzeniu, tyję 1 kg na tydzień.
Nabawiłam się insulinooporności, co dodatkowo utrudnia chudnięcie, i z wiekiem tez coraz trudniej...
Chyba tracę nadzieję, że kiedyś mi się uda schudnąć i ..... dojrzewam do tego, żeby w szafie zostały ubrania tylko 48... Wszystko poniżej wydam....
Ale kiedyś jak tak zrobiłam i wróciła ogromna depresja, to nie miałam się w co ubrać, a ja w depresji jestem tak przerażona i zagubiona że nie umiem sobie nawet skarpetek kupić...
Jest to trudne do pojęcia dla mnie samej, a co dopiero dla innych....
Często zazdroszczę ludziom że mogą tak swobodni zjeść sobie owoce i słodycze, a ja po każdym takim posiłku, mam 1kg więcej... W niedziele byłam na imieninach i co? Znowu +1kg!!!!

Już patrzeć na siebie nie mogę. Odstawić CAŁKOWICIE słodkie i nie jeść wieczorami - to byłoby trochę mniej. Nawet takiej słodkiej przyjemności muszę sobie odmawiać, nie dość że depresja, to jeszcze zwały tłuszczu.

Jak w marcu byłam w szpitalu na operacji, to pielęgniarki na mnie wrzeszczały że one nie maja siły ponad 100kg podnosić. i maja rację....



czwartek, 24 sierpnia 2017, nadziejawb

Polecane wpisy